- Jednak na całe szczęście jest to życie, a nie film – śmieje się królowa polskich seriali. - Poznaliśmy się 51 lat temu. Ja miałam wtedy pięć lat. Byliśmy sąsiadami – mieszkaliśmy drzwi w drzwi na tym samym piętrze w tym samym domu. Nasi rodzice się przyjaźnili, tak więc znam Sławka od zawsze i zawsze byliśmy w bliższym czy dalszym, ale jednak, kontakcie. Dwa lata temu zadzwonił do mnie z prośbą o przeczytanie i zrecenzowanie książki „Scenarzysta”, którą wtedy napisał. To wyjątkowy mężczyzna, bo umie słuchać nawet krytycznych uwag na temat swojej pracy.
Co ciekawe, tę miłość scenarzystce wywróżyła wróżka.
- Zgadza się – potwierdza Ilona Łepkowska. - Moja koleżanka Małgosia zaprosiła mnie na swoje 50. urodziny i zapowiedziała, że atrakcją będzie wróżka. Byłam wtedy samotną osobą i absolutnie nie spodziewałam się, że to się zmieni. W ramach żartu podeszłam do tej wróżki. Ona – wpatrując się w swoje karty – stwierdziła, że wkrótce czeka mnie trwały związek ze starszym ode mnie parę lat mężczyzną, który ma dom na wsi. Że będziemy razem podróżować i będzie się to wiązało między innymi z jego działalnością publiczną. Że za trzy lata weźmiemy ślub. Bardzo się wtedy uśmiałam.
Fot.
/ Agencja W. Impact
Wasze komentarze (2)