Reklama

Reklama

Newsy

"Trouble": kłopot dla widzów i dla... autorów

Wtorek, 20 lipca 2010 (11:56)
Więcej na temat: Czysta krew

Po świetnym starcie w pierwszym odcinku, serial nieco przygasł. Wielość, natłok, a wręcz "rozpasanie" wątków przytłaczał widza i zdaje się, że także autorów "Czystej krwi".

Zdjęcie

  Sookie i jej (jeszcze) nieoswojone zdolności
  Sookie i jej (jeszcze) nieoswojone zdolności

Ostatni odcinek "Czystej krwi" - "Trouble" sprawia zdecydowanie mniej kłopotów w odbiorze - przede wszystkim jest już bardziej klarowny, niż poprzednie. Równoległe prowadzenie wątków sprawdza się na pewno w filmach, lecz z serialami trzeba ostrożniej. Okazuję się, że nowa strategia scenarzystów była za wysoką zawieszoną poprzeczką, przez którą dopiero teraz twórcy nauczyli się skakać.

Skoro sztuką pisania jest umiejętność skreślania, to może warto tę maksymę zastosować także przy innych procesach twórczych? Niemniej ukłony w stronę Balla, za "fatygę z efektem": w najnowszym epizodzie producent postawił na jakość , nie ilość. Skupili się na wybranych wątkach, zamiast po łebkach "przelecieć" wszystkie po kolei.

Co zatem warto pochwalić?

Reklama

All you need is love

Nie ukrywajmy, że Ball zawsze był romantykiem. Zarówno w "Six feet under" jak i "True Blood" choć wrzucał swych bohaterów do "gnoju życia", to nie zapominał o kole ratunkowym, nie rzadko w kolorze "różowym".

Zarówno Jackson jak i Lafayette długo czekali na ową pomocną dłoń, i się doczekali. Jesus i Crystal to nowe postaci w trzecim sezonie, jak i nowe "punkty zwrotne" w życiu mężczyzn. Może nawet "przystanie"? Na razie trudno spekulować, która relacja rozkwitnie, ale wydaje się, że kawaler Stackhaus znowu będzie się zmagać z trudną miłością. Czy mówiąca "jest tylko tu i teraz" Crystal nie jest czasem wróżką, która w przeciwieństwie do wampirów żyje krótko... ?

Vampire Bride

Postać wampira Franklina Motta trapiła widzów od samego początku. I nie chodzi nawet o urzekającą fizjonomię odtwarzającego postać Jamesa Fraina, lecz o duet: Franklin - Tara. Starcie dwóch "charakterków".

Przypomnijmy: wampir jest swego rodzaju "tropicielem" na usługach wampirzego króla Russella. Jego zadaniem jest poznać tajemnicę Billa oraz przyczyny pobytu w Bon Temps. Jako że poszukiwanego, ani jego dziewczyny Sookie nie ma w miasteczku, Franklin jako źródło informacji wybiera sobie Tarę. A przy okazji piekielnie się w niej zakochuje. Na tyle, że porywa ją z miasta i się oświadcza.

Uwaga! Ciarki!:

Eric the Viking

Twórcy szybko zwęszyli biznes, dostrzegli, że już nie Bill a Eric jest bożyszczem młodszej części widowni. Tak jak w przypadku tego pierwszego, tak i tu postanowili uchylić nieco rąbka tajemnicy, pokazując przeszłość wampira. Teraz już wiemy do czego dąży szeryf okręgu. Do zemsty!

The change in me

Na koniec najlepsze: ostatnie minuty powyższego wideo zdradzają co nieco o naturze Sookie. Spotkałam się z opinią, że "Czysta krew" byłaby super, gdyby nie nudna panna Stackhaus. Ja widzę, światełko w tunelu dla tej bohaterki. Serial pokazuje nam różnorodność gatunków postaci: wampiry, wilkołaki, zmiennokształtni i wróżki, jednak Sookie nie należy do żadnej z wymienionych. Czyżby była nowym objawieniem? Wpuści świeża krew w serial?

Pozostaje nam tylko "poczekać i zobaczyć", jak w słowach piosenki Jackie Deshannon (przewrotnie) zamykającej odcinek:

You gave me something

I never had

And, baby, I can feel

The change in me

But you can't say

How long you'll stay around

I guess I'll just have

To wait and see

Don't Let The Flame Burn Out

Artykuł pochodzi z kategorii: Czysta krew

swiatseriali.pl

Polecamy

Reklama

Wasze komentarze (9)

  • 11.08.2010 (10:14)
    ~TerraNova
    To prawda, że 3 seria jest trochę nudna - za dużo czsu poświęcają wampirzej polityce, a wątek Sama i jego rozinki ogladam na przyspieszonych obrazach.
    Po przeczytaniu ksiażek wydawało mi się, że Sookie jest pół-elfem a nie wróżką.
  • 09.08.2010 (12:06)
    Bo właśnie o to chodzi żeby serial nie przypomniał książek. On jest tylko na podstawie. Chcielibyście oglądać to samo co czytaliście? Ja nie uważam, żeby było za dużo wątków i nie czuję się przytłoczona
  • ~Link sponsorowany
  • 30.07.2010 (05:22)
    ~kasia30
    Jeżeli pamiętacie 1 sezon serialu to małżeństwa ludzi & vampirów zostały zalegalizowane - co do książek są ZAKAZANE. W 9 części Eric poślubi Sookie na vampirzy sposób .
    Osobiście uważam że Allan Ball zrobił niezły serial , ale książki są NAJLEPSZE. aha i ciekawa jestem czy Eric w serialu będie taki jak w orginale
  • 26.07.2010 (18:50)
    ~Asiullka
    Wg mnie 3 seria to przesada ze wszystkim.
    Wszystko odbiega zupełnie od książki. Nie wiem jak Ball chce to wyprostować żeby to miało ręce i nogi i łączyło się z kolejnymi tomami.
    Wiem, że to nie jest wierna adaptacja książki, no ale chociaż w 50% mógłby się trzymać treści książki. Bo serial staje się po prostu niesmaczny.
    A wróżki tak jak już ktoś zauważył żyją bardzo długo.
  • 25.07.2010 (15:29)
    ~annia
    trzecia seria serialu jest już beznadziejna całkowicie nie przypomina książki która jest świetna i od kiedy Crystal jest wróżką??? a odtwórczynie roli Sookie wybrali okropna. A i jedna duża niezgodność bill wcale się jej nie oświadczył przecież małżeństwa wampirów i ludzi są zabronione jak narazie !!! (tzn bodajże do 9 tomu książki)