Zanim scenografowie zabrali się do pracy, kuchnia sprawiała wrażenie, jakby czas zatrzymał się w niej na latach głębokiego socjalizmu.
Reklama
- Szczerze mówiąc, mieliśmy tutaj ręce pełne roboty - wspomina Arkadiusz Kośmider. - Założyliśmy porządne żaluzje na oknach, zrobiliśmy stalowe fronty szafek, blaty wymieniliśmy na stalowe, wprowadziliśmy elementy dekoracyjne na ścianach w postaci srebrno-czerwonych pasków, wymieniliśmy drzwi. Dowieźliśmy własne naczynia i garnki. Fot.
/ Agencja W. Impact
Wasze komentarze