Agnieszka Mandat często spotyka się z wyrazami uznania za rolę Kaśki.
- Ludzie doceniają mnie w przemiły sposób, gratulują kreacji trudnej do zagrania postaci - mówi. - Ale o kółku wielbicieli nie może być tutaj jednak mowy (śmiech).
Do roli Kaśki aktorka przygotowywała się skrupulatnie przed zdjęciami do pierwszej transzy.
- Szukając klucza do mojej postaci, uczestniczyłam przez trzy miesiące w zajęciach w zakładzie opieki społecznej - wspomina. - Mając kontakt z niepełnosprawnymi, zrozumiałam, że to ludzie, którzy potrzebują bliskości i akceptacji. Są prostolinijni, bardzo emocjonalni. Mam nadzieję, że udaje mi się to przekazać przez granie Kaśki.
Fot.
/ Agencja W. Impact
Wasze komentarze